21.03.2021 18:10

Paleosuchus trigonatus złowiony zamiast szczupaka!

2
Przypomnienie o wędkarskiej przygodzie sprzed lat (z 2013 roku)

Mały, wcale nie znaczy, że nie może być groźny… Pod tym banalnym zdaniem podpisałoby się wielu mężczyzn, także wędkarzy. I właśnie podczas niedawno rozpoczętego sezonu połowu szczupaka (dla niewtajemniczonych: legalne łowienie tego drapieżnika zaczęło się w Święto Pracy) okazało się, że na bezrybiu i rak ryba… Wiedzą o tym niemal wszyscy wędkujący w naszym zalewie. Właściwie, jak to bywa w Pęcicach Małych, na bezrybiu i kajman ryba!

Najmniejszy z kajmanów (Paleosuchus trigonatus) został złapany przez jednego ze spinningistów na pokaźnych rozmiarów blachę wahadłową. Niewielki, jak na kajmana okaz, widać na dołączonej fotografii. Jak relacjonuje zdziwiony wędkarz: „Panie, na początku żem myślał, że to zaczep jakiś. Kij mi pogło, ale nic się nie ruszało. Już myślałem, że zaczepiłem o jakąś część którejś z drewnianych platform dla kaczek czy innego ptactwa. Ale po paru minutach coś poszło. I zacząłem hol. Myślałem, że może to ten 20-kilowy sum albo jakiś wielki szczupak. Holowałem powoli, opór był wielki, ale „ryba” się nie szarpała za bardzo. A że atak na blachę nastąpił dość blisko brzegu, to po paru chwilach Andrzej, mój fumfel, sięgnął po podbierak i wyciągnęliśmy gada… Szybko mu zrobiliśmy kilka fotek samsungiem i >>ryba<< uciekła. My też żeśmy się zmyli, zwłaszcza że zaczęło padać. W domu pokazałem zdjęcia kobicie, ale mnie wyśmiała. Gdy wróciła córka z balangi, to zerknęliśmy w Internet i okazało się, że ten krokodyl, to jakiś najmniejszy z gatunku, do tego na ogół pływa w Amazonce czy innym Orinoko. Do teraz, wiesz pan, nie mogę w to uwierzyć”.

Czytając historię pana Czesława, apelujemy więc, aby zachowywać się bardzo ostrożnie podczas spacerów wokół zalewu. Przejęci tą niewiarygodną informacją, zgłosiliśmy fakt odpowiednim organom (policji i warszawskiemu zoo), ale w chwili pisania tej informacji, nie było odzewu. Czekamy na wyjaśnienia, czy gad rzeczywiście zadomowił się nad zalewem, czy jest sam i jak się tam mógł dostać. I czy można zaszczepić go przeciw wściekliźnie.

Autor: GAŚ
Opublikowany przez: Grzegorz Śliwiński